WITAJ, CIESZĘ SIĘ ŻE JESTEŚ :)


O MNIE:

KONTAKT ZE MNĄ:

Cześć. Mam na imię Paula. Mam 14 lat. Mieszkam w Gdyni. Chodzę do gminazjum nr. 8 na Witominie.

Mail: paulusiaa90@wp.pl
Gygy: 7919977

To zdjęcie powyżej przedstawia mojego psa. Ma na imię Frytka. Jest rasy Yorkshire terier i na tym zdjęciu ma 15 miesiecy. Każdy kto mnie zna to wie że na punkcie Fryci mam kompletnego bzika. Jest ona strasznie kochaną sunią i za nic na świecie bym jej nie oddała. To zdjęcie jest zrobione w czsie Międzynarodowej Wystawy Psów Rasowych w Spocie.

Już od dawna ja i moi rodzice myśleliśmy nad tym aby kupić psa. Dorastaliśmy do psa prawie 2 lata aż wreszcie postanowiliśmy go kupic. Wybór padł na yorka. Mama zadzwoniła do Związku Kynologicznego a oni podali dwa numery telefonu do osób którym się oszczeniły psy. Zadzwonilismy najpierw do jednej pani, która nam powiedziała, że jej sunia się oszczeniła 5 maja ( a to był gdzieś koniec maja jak dzwoniliśmy ). Potem zadzwonilimy do drugiej babki, ale jej psy były już do odebrania a my chcieliśmy psa na wakacje. Wiec postanowiliśmy, że weźmiemiy psa od pani Ewy ( ta pierwsza ). Zadzwoniliśmy do niej jeszcze raz i powiedzieliśmy , żę rezerwujemy sobie jedna sunię. Umówiliśmy się na ktoregoś tam czerwca, żebyśmy mogli sobie wybrać psa. Kiedy jechaliśmy byliśmy wszyscy bardzo nerwowi, bo niewiedzieliśmy którą sunie będzie trzeba wybrac. Wreszcie dojechaliśmy. Wchodzimy do mieszkania, witamy się z tym państwem i z mamą szczeniaczków Dorinką aż tu nagle wychodzi z pokoju mała, czarna śliczna kuleczka i wyobraźcie sobie, że to była sunia. No i oczywiście wybór padł na nią, ponieważ ona sama nas "wybrała". Kiedy weszlismy do pokoju gdzie były wszystkie szczeniaki to wszystkie spały. Byliśmy strasznie zadowoleni. Umówiliśmy się na odbiór 24 czerwca.

I wreszcie nadszedł ten upragniony dzień. Wszystko było dla niej kupione. Smyczka. miseczki, zabawki, kojec, przysmaki, kocyk no i wszelkie kosmetyki i jedzenie i przyrządy do czesania. Kiedy dojechaliśmy do p. Ewy wszystkie psy się nami cieszyły i co najśmieszniejsze najbardziej cieszyła się Frytka. Posiedzieliśmy gdzieś godzinkę u nich. Pani Ewa pokazywała mamie wszystkie dokumenty dotyczące suni. W rodowodzie Frytka ma imie i przydomek Ari z Ewrysemo ale wolimy na nią mowić Frycia. I tak nasz pies zamieszkał u nas w domku. Myślę, że jest u nas szczęśliwa. Kojec, który jej kupiliśmy słuzy na zabawki, ponieważ, Frytka spi połowę nocy ze mną i połowę nocy z moimi rodzicami. I co jest w tym wszystkim najśmieszniejsze to Frycia największego bzika ma na punkcie swojego pancia mojego taty. Zawsze jak oglądamy TV to Frycia przychodzi i każe się głaskać bo brzuszku. Moi dziadkowie także mają psa. Sznaucera średniego która się wabi Lakusia i ona i Frytka są najlepszymi kumpelkami. Cóż to by było na tyle jeżeli chodzi o Frycię. Mam nadzieję, że milo wam się to czytało.